niedziela, 30 sierpnia 2015

#17 TAG: Wolałabyś... (Whould you rather...?)

Witajcie <3

Dzisiaj zdecydowałam się na post tematyczny. Będzie to tak jak widać po tytule "TAG: Wolałabyś..."
Wydaje mi się on bardzo ciekawy, często go widzę na youtube np.: u littlemooonster96, olciiak... Ale na blogach również dosyć często jest spotykany. Dobra, zaczynam :3

Wolałabyś pojechać w podróż dookoła świata, czy szczęśliwie się zakochać?

Trudny wybór, ale chyba wolałabym pojechać w podróż dookoła świata... Uwielbiam podróżować, a nie za bardzo mam taką możliwość. Kto powiedział, że po zwiedzeniu świata nie mogłabym się zakochać? Albo w czasie podróży?

Wolałabyś mieć źle obcięte włosy, czy zły kolor włosów?

Niestety ostatnio miałam nieprzyjemną sytuację z kolorem włosów, a mianowicie marzyło mi się rozjaśnienie włosów o dwa trzy tony... niestety skończyło się na tym, że miałam rozjaśnione placki do rudego blondu, a w niektórych miejscach nadal miałam swój kolor... od razu następnego dnia mama kupiła mi farbę i jako tako uratowałam się, ale nadal pod światło mam rude prześwity, wiec niedługo wybieram się do fryzjera, żeby profesjonalnie coś z nimi zdziałał ;d Więc zdecydowania wolałabym mieć źle obcięte włosy, bo zawsze odrosną, a tak to można je związać i po sprawie... no chyba, że byłabym łysa...

Wolałabyś być spalona, czy pogrzebana żywcem?

Kurdeczka... to się nazywa podjąć trudną decyzję haha Oczywiście nie chcę ani tego ani tego, ale no jakbym była zmuszona do wyboru to chyba wole być spalona... pogrzebanie żywcem zawsze mnie przerażało... ten moment, kiedy nie możemy oddychać, kiedy nasze myśli wypełniają się wspomnieniami... kiedy nie wiemy, co jest nie tak, że nie możemy oddychać, a potem ciemność... Niby nie bolałoby to tak bardzo jak spalenie, ale żywcem być zakopana? kurcze Dławienie się piaskiem...fuuu!!! przejdźmy dalej

Wolałabyś nie słyszeć, czy nie mówić?

ZDECYDOWANIE wolałabym nie mówić... Nie wyobrażam sobie życia bez słyszenia śpiewu ptaków... bez słyszenia przeciąganego ołówka po kartce...bez muzyki... to byłoby straszne! Ale nawet nie słyszenie tych odgłosów, których nienawidzę i na które jestem uczulona, czyli obgryzanie paznokci, mlaskanie, zapchany nos, zgrzytanie zębów, paznokieć po tablicy, widelec po talerzu...

Wolałabyś oddać laptopa, czy telefon?

Telefonu nie oddam za nic w świecie! Laptopa, ani komputera tak na prawdę praktycznie nie używam... Teraz już prawie wszystko jest możliwe na telefonie, więc oddałabym laptopa...

Wolałabyś cofnąć się w czasie, czy zobaczyć przyszłość?

Wiadomo, że chciałabym się cofnąć w czasie... żeby mieć możliwość naprawienie kilku błędów, które popełniłam, ale wolałabym zobaczyć przyszłość... żebym wiedziała, na czym mam się teraz skupić, co mam teraz robić, żeby w przyszłości przyniosło to większe skutki, żebym wiedziała jak skończę za kilka lat... no chyba, że bym umarła, to wolałabym się cofnąć w czasie ;o

Wolałabyś wyjść z domu z nieułożonymi włosami i w pełnym makijażu, czy z ułożonymi włosami, ale bez makijażu?

Zależy, gdzie miałabym wyjść... Jeśli ktoś mnie zna to wie, że nie lubię układać swoich włosów, ale zawsze muszą być umyte i świeże... Ale wie również, że z domu gdzieś dalej niż tylko do sklepu po chleb nie pójdę bez korektora... Spokojnie z domu wyjdę z nieułożonymi włosami i bez makijaży, ale tylko korektor musiałabym użyć... Za bardzo wstydzę się swoich blizn na twarzy po trądziku, żeby chodzić totalnie bez makijażu, więc wybiorę pierwszą opcję ;)

Wolałabyś spędzić 3 dni ze swoim idolem, czy mieć 2 tyś. obserwatorów?

Chyba wybiorę 3 dni z idolem... Bo to jedyna taka szansa i zapewne się nie powtórzy, a obserwatorzy? Zależy mi bardziej na czynnych i biorących udział w życiu tego bloga czytelnikach, niż na liczbie obserwatorów :)

Wolałabyś cały czas szeptać czy krzyczeć?

Jestem dosyć głośną osobą na co dzień... Słyszalną na korytarzu... w klasie... i wiem, jak często to ludzi denerwuje i jak wiele razu przez to ucierpiałam na lekcji, wiec wybiorę wieczny szept... To raczej nikomu nie przeszkadza, a jeśli ktoś by mnie nie słyszał, to napisałabym to w sms'ie albo w notatkich ;3

Wolałabyś ogolić sobie brwi czy rzęsy?

Jezuuuuu!!!! na milion procent wolałabym zgolić sobie rzęsy haha Moja twarz bez brwi... wyglądałaby jak wielkie jajko z oczami ;ooo rzęsy zawsze można dokleić... Ale kurde... Brwi można domalować, albo sobie zrobić jakiś przeszczep włosków haha nie no zostanę przy zgolonych brwiach... tak na prawdę mi wystarczyłby makijaż na powiece, nie potrzebuje pomalowanych rzęs ;d


To by było na tyle :) Myślę, że taki luźny post, przyjemny do czytania i dosyć zabawny. Dajcie mi znać w komentarzu co wy byście woleli i zapraszam do obserwowania bloga <3

Buziole,
Ver :*