Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kisses. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kisses. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 kwietnia 2015

#7 Give love, laugh lots...

Witajcie Mordki <3
Nie będę Was oszukiwać, że czuję się wspaniale... Moje emocje są dzisiaj jakieś niezidentyfikowane... Wszystko jest cudownie, ciągle się uśmiecham i żartuję, ale mimo to w środku czuję jakiś... nie wiem... niedosyt? Czegoś mi brakuje, ale nie wiem czego... A może to uczucie braku spełnienia... nie mam pojęcia. Teraz... wieczorem... najbardziej depresyjna pora doby... wszystko dobija... ale nie wiem czemu mnie cokolwiek dobija, skoro wydaje mi się, że nie mam powodów do smutku. Trudne uczucia, dziwne emocje, nieopanowane wrażenia... Nie wiem jak się pozbyć tego jakże wkurwiającego uczucia, skoro nie wiem skąd ono się bierze... czym jest spowodowane... Nie mam na nic ochoty, ale mimo to wzięłam ołówek i zaczęłam bazgrać... znalazłam w internecie kilka rysunków, które mi się spodobały i nimi się inspirowałam, bo moja wyobraźnia również odmawia posłuszeństwa. Dziwny dzisiaj dzień...

Jutro będę żegnała absolwentów liceum jako jedna z reprezentantek z mojej klasy, więc pewnie jutro pojawi się  bardziej elegancki outfit, jeśli zdążę zrobić zdjęcia przed zachodem słońca :) Doszłam do wniosku, że podzielę się z Wami moimi bazgrołami i prosiłabym, abyście zwrócili uwagę na to, że nie jestem specjalistką, nie umiem rysować, ale mimo to staram się...




Przepraszam za dzisiejszy jakiś post... bez głębszego sensu, ale mam nadzieje, że mi to wybaczycie <3
A Wy? Też miewacie może takie dni... niepełności w szczęściu, ale braku powodów do smutku? Jestem ciekawa, czy faktycznie jestem kosmitką czy może nie jestem sama :) :* 
Buziaki Mordki <3

wtorek, 21 kwietnia 2015

#4 "You're the color of my blood..."

Hej kochani! Nie było mnie tu bardzo długo... zastanawiałam się, czy nie założyć nowego bloga a tego po prostu usunąć, ale doszłam do wniosku, że po co... Tutaj wydaje mi się, że dobrze zaczęłam i po prostu muszę spiąć pośladki i regularnie tu pisać i wstawiać zdj. dobrej jakości... "troszkę" się u mnie zmieniło... Zacznijmy od tego, że Jackie, mój pies, o którym ostatnio tu pisałam odszedł od nas i teraz spoczywa w pokoju, nie męcząc się ;( odszedł 1 września... takie miłe rozpoczęcie pierwszej klasy liceum. Ale już jest dobrze. Dosyć sporo z mamą przeżywałyśmy, nadal o nim pamiętamy i dosyć często o nim rozmawiamy i wspominamy ile wspaniałych chwil nam dał... ale już koniec, bo znowu zacznę płakać, a tego nie chcemy ;) Poza tym będąc na odwiedzinach u rodziny, z którą baaardzo długo się nie widzieliśmy... chyba z 5 lat dobrze... dostałam patyczaki haha Od razu oddałam je tacie, bo nie miałam miejsca u siebie w pokoju. Mam jeszcze świnkę morską, nie nie taką z morza xD Nazywa się Lexia (tak na prawdę to nazywa się Alex, ale wszyscy mówimy Lexia... jakoś tak szybciej). Jest najwspanialszym zwierzęciem na świecie! Jest moim serduszkiem! Na prawdę! uwielbia się tulić, wariować po pokoju haha i nawet czasami daje mi buziaki... dziwne ale serio! ;D A jakby tego było mało, to mam chłopaka, jednak jest to według mnie bardziej prywatna sprawa i na jej temat nie będę się tu rozpisywać... Jednak na prawdę cudownie jest posiadać kogoś, dzięki komu masz każdego dnia pawera do życia. Kogoś, kto sprawia, że sie uśmiechasz nawet, jeśli widzisz przed oczami tylko deszczowe chmury... Uwielbiam to poczucie szczęścia, że dla kogoś jestem piękna i że jest ktoś, dla kogo jestem ważna w ten sposób, nie jak dla rodziny... Myślę, że mnie rozumiecie... Jest godzina 01:09 a ja siedzę i tu piszę haha nie mam serio co robić z życiem xD Poza tym jutro mam mecz z kosza i jestem zwolniona z lekcji więc luzik arbuzik.
Odezwę się jutro! Buziaki :*





instagram: verravoo
snapchat: wero_nicka