wtorek, 25 sierpnia 2015

#14 Bo żyć godnie, to nie znaczy nie upadać... Każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać...

Witam, po bardzo długiej przewie, ale witam :)

Nazywam się Weronika, mam 17 lat... Dobra, żartuję ;d Mam nadzieję, że aż tak o mnie nie zapomnieliście :) Nie widzę za bardzo sensu w tłumaczeniu mojej nieobecności, ale tak w skrócie... Zakończenie roku szkolnego, a co się z tym wiąże? Poprawianie ocen. Wakacje, a co za tym idzie? Spotkania ze znajomymi, wyjazdy z rodzicami, obozy... Co roku moje wakacje wyglądały tak, że praktycznie całe siedziałam w pokoju, zamknięta i oglądałam filmy i seriale... Ale w tym roku wszystko się zmieniło! Tydzień po rozpoczęciu wakacji wyjechałam na obóz misyjny... Tak, dokładnie obóz misyjny. Byłam tam trzeci rok z rzędu i zdecydowanie, kiedy skończę 18 lat, a zarazem przekroczę limit wiekowy zgłoszę się na opiekuna... nie wiem czy będę w tym dobra, ale to miejsce - Ocypel - tak bardzo przyciąga... I nie, nie jest to obóz, gdzie modlimy się 24h na dobę, takiej typowej modlitwy modlitwy... wiecie chodzi o msze itd... to około 3h dziennie, a czasem nawet i nie tyle... jest to wyjazd, gdzie świetnie się bawimy, gdzie mimo rozbieżności wieku nawiązujemy przyjaźnie na całe życie... Coś wspaniałego <3 W trakcie tego obozu zaczęłam pisać... a tak na prawdę kontynuowałam pisanie z pewnym kolegą... Zaraz po powrocie spotkalam się z nim po raz pierwszy :) i jak do teraz to się utrzymuje... nie chcę nic zapeszać, ale jest pięknie :3 Dlatego też jestem zajęta prawie codziennie :)

Szczerze powiem, że strasznie brakowało mi pisania tutaj. Już kilka razy zbierałam się do powrotu, ale teraz to chyba tak ostatecznie wrócę.

Ugh! Już niedługo szkoła no nie? Sama się załamuję. Czy Wam też tegoroczne wakacje minęly tak szybko? Bo mi bardzo... aż za bardzo. Mieszkam nad morzem, a byłam tam tylko trzy razy... eh. Dobra już nie nawijam... Może kilka zdjęć :)

Zdjęcie na instagramie :) Spodenki - Diverse, crop top - tk maxx



plaża, Brzeźno... jedno z trzech razy xD


t-shirt - Diverse, koszula - secondhand, spodnie - zaraz (dziury DIY), buty - Vans

Do jutra, buziaczki :*
Wasza Ver...

niedziela, 31 maja 2015

#13 Life is unfair...

Witam.

Chciałam napisać do Was, jak tylko powróciłby mój dobry okres... ale doszłam do wniosku, że za dużo czasu minie zanim to nadejdzie, a nie mam zamiaru doprowadzać do rozpadu kolejnej rzeczy...

Krótkie wytłumaczenie mojej nieobecności. W ostatnim czasie mam bardzo ciężko. Zacznę od tego, że zawaliłam szkołę... Może nie zawaliłam, ale średnia 4,4 nie jest dla mnie zadowalająca. Po drugie... Straciłam chłopaka a w raz z nim, mój dobry humor. Straciłam przyjaciela, na którego zawsze mogłam liczyć chociażby mentalnie, a teraz postanowił mnie zostawić... Ciągle mam wyrzuty sumienie bez powodu i ciągle coś ciąży mi na sercu, ale nie wiem co! Zatraciłam się w rutynie. Nudzi mnie codzienność. Kiedy tylko pomyślę o tym, że następnego dnia będę musiała udawać tą Werkę, która jest zabawna, ma dystans do siebie i umie rozbawić każdego krzywiąc ryj to przyprawia mnie to o mdłości. Ale stwierdzam, że jestem dobrą aktorką... Nikt nie poznał po mnie, że w środku, pod maską optymizmu, znajduję się prawdziwa ja... Cierpiąca. I właśnie dlatego nie chciałam tu pisać. Nie mam ochoty się tu żalić... Nie mam ochoty sprawiać, że ktoś będzie mi współczuł, choć to bardzo miłe... Nie mam najmniejszego zamiaru sprawiać w Was pobudzenia tej części umysłu, która wpuszcza nas w odwieczny dołek. Chcę sprawiać, że się uśmiechacie, czytając moje posty. Chcę widzieć na Waszych twarzach uśmiech! Chcę napawać Was optymizmem! Chcę pobudzać w Was te komórki, które odpowiedzialne są za dobre samopoczucie i śmiech! Ale uwierzcie, nie wiem co mi ostatnio jest. Nawet dzisiaj, kiedy około godziny 16 chciałam dla Was napisać, miałam już wszystko ułożone w głowie to co? No co mogło mi się stać... Tylko mi mogła się rozwalić bateria w laptopie. Na szczęście tata szybko załatwił inną... Zamówiłam sobie Fluxy od Adidasa i co? i przyszły za duże i kolor mi się nie podobał na żywo ;/

Jutro moja stara przyjaciółka zabiera mnie na jakiś festyn na pge arenie... Może tam będę się śmiała szczerze :)

Mieszkam w bardzo ruchliwej okolicy... Nie pamiętam czy już Wam mówiłam, ale mam przed domem 20m do czteropasmówki, za domem zaraz za płotem mam pociąg, około 200m za płotem pas startowy... Nie mam tu ani chwili ciszy... Miejsce, które widać powyżej to mały stawik... około 15-20 minut drogi spacerkiem ode mnie z domu. Uwielbiam to miejsce, bo mimo tego, iż jest również niedaleko lotniska, to wszystkie takie głośne odgłosy są tam stłumione. Czuję się tam wspaniale i mogę w spokoju pomyśleć. Ostatnio pisałam Wam o promenadzie, ale to było miejsce w moim mieście rodzinnym. W miejscu, w który mieszkam, to ten stawik stanowi uzdrowienie dla mojej duszy ranionej myślami nastoletniej dziewczyny...




To tylko elektryk, nie martwcie się :)


Mam nadzieję, że mój smutny humorek nie przeszedł w żadnym stopniu na Was, bo to zraniłoby mnie jeszcze bardziej.

Uwielbiam Was,
Ver

czwartek, 7 maja 2015

#12 I'm just a fallen angel...

Dzień dobry, Witajcie kochane <3

Nie będę Wam się tłumaczyć z mojej długiej nieobecności...
Widziałam pozytywy w deszczu...
Siedziałam całymi dniami pod kołdrą...
Rozmyślałam nad brakiem sensu mojej egzystencji...
Wszystko wydawało mi się, że upada... w tym ja
Myślę, że tyle wystarczy...
Na szczęście jestem otoczona wspaniałymi osobami, za co dziękuję, które wyciągnęły mnie z tego słynnego "doła". Powrót do szkoły, a co za tym idzie, poprawa humoru :) Co jak co... ale zaliczam się do osób, które lubią szkołę... Szkołę, tak szkołę dobrze widzicie haha Nie lubię się uczyć w domu... nie znoszę tego... moja średnia jest średnia xD 4,5 w tym roku tylko będzie :< Lubię spędzać czas w szkole, bo tam mam kontakt z rówieśnikami. Ja doceniam ten kontakt wydaje mi się, że z tego względu iż mieszkam daleko, w okolicy pozbawionej ludzi z którymi da się pogadać... Same patologie gdzieś w oddali, a najbliżej mnie brak rówieśników w moim wieku... Nie mam do kogo gęby otworzyć, a nikomu się nie chce do mnie jeździć... Nie jestem na nich o to zła... rozumiem to... ale czasami, dosyć rzadko... tak cholernie mocno potrzebuję kogoś, kto mnie rozbawi lub posiedzi ze mną i się ponudzi, a takich osób brak, null, zero, 0... wielkie zero. Jak widzę na snapie, że moi znajomi co weekend się spotykają, nocują u siebie, po prostu się bawią, a ja siedzę w pokoju pod kołdrą i oglądam seriale albo czytam książki, to uwierzcie... nie jest trudno popaść w depresję. I tak mam zawsze wiecie? Kiedy kogoś potrzebuję obok... nie przez face, nie przez snapa, nie przez imassage... to takich osób nie ma. Wszyscy się dziwią, kiedy mówię im jakie filmy widziałam, a dokładniej przeraża wszystkich ich ilość... Co ja usłyszę o jakimś filmie, to ja już... zazwyczaj... nie mówię, że zawsze... mam obejrzane. Kiedy szukam filmów to nie umiem znaleźć nic nowego ciekawego, tylko wracam ciągle  do moich ulubionych i jak mówię, że np.: The last song widziałam 30 razy... to na prawdę tyle razy go widziałam :o  No dobra, bo znowu smutnieję. Przepraszam za nieobecność i obiecuję poprawę. Już Wam tutaj nie przynudzam, ale dam kilka zdjęć :)


t-shirt H&M/ spodnie H&M


z serduszkiem - Avanti/ drewniania - pamiątka z Czatochowy


plecak - Tk-maxx




middle ring - H&M/ obrączka nastroju - indyjski sklep w Gdańsku


A TERAZ TROCHĘ TRZEBA POPRAWIĆ HUMOR!!!







ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA :)
Kisses,
Wasza Ver :*


piątek, 1 maja 2015

#11 Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich...

Witajcie Słoneczka! <3
Pierwsze co, to przepraszam za moją nieobecność, ale byłam okropnie zajęta ;c Po pierwsze szkoła, dużo sprawdzianów a o zadaniach domowych już nie wspomnę... Szkoda gadać... Poza tym moja babcia miała wczoraj urodzinki i głupio mi było tak odejść od stołu i nie rozmawiać z rodziną, bo muszę napisać posta... Przepraszam ;/ Ale już wróciłam! Teraz są dni wolne!!! Yey!!! Nie wiecie jak mega super extra wyrąbiście się cieszę! Już dzisiaj wykorzystałam to, że jest wolne, spaniem do 13 haha Typical Ver :D Stwierdziłam, że mimo iż dzisiaj jest święto, zrobię sobie dzień w pidżamie, a co mi tam ;D Prawdopodobnie do niedzieli nic nie będę robić... dopiero w poniedziałek gdzieś pojadę ;3
Mam wolne do środy włącznie, czyli wracam do szkoły już w czwartek... jakby trudno im było zrobić wolny ten cały tydzień! Ehhh... Dzisiaj mój dzień należy do TVD bo muszę nadrobić aż 10 odcinków, bo oczywiście szkoła zabiera mi mój czas wolny i nie mam kiedy oglądać mojego ulubionego serialu (oprócz PPL oczywiście ^^). Do wieczora jakoś skończę, bo nic innego nie będę robiła... tylko maniaczyła przed lapkiem z herbatką, w pidżamce, pod kocykiem :) AHH... IDEALNIE! Jak skończę to dokończę książkę After bo zostało mi około 150 stron, także myślę, że w 1h - 1,5h się wyrobię, potem będę musiała przeczytać Makbeta... przewiduję na to max godzinkę... ale nie przeczytam dzisiaj całego ni chu*a bo nie lubię takich lektur... dokończę ją jutro... a dzisiaj zacznę jeszcze czytać 3 część Greya, bo już się stęskniłam za Christianem i Anastasią, od tygodnia się z nimi nie widziałam ;d Nie będę Wam przynudzać, na pewno macie tak ciekawe zajęcia na dzisiaj jak ja haha


Have a nice Friday!
Kisses,
Ver :*

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

#10 Jeśli się cofam, to tylko po to, aby wziąć rozbieg...

Hejka kochani! <3
Jak się trzymacie?
Miałam ten sprawdzian z biologii. Na szczęście miałam odpowiedzi więc raczej dobrze poszedł, ale skubany pomieszał odpowiedzi haha i dodał kilka swoich zadań, więc dobrze że się uczyłam :) Dzisiaj miałam spokojny dzień, jakoś tak niczym się nie przejmowałam. Ale jutro moja jedna z dwóch najlepszych koleżanek (bo za krótko ją znam, jak na przyjaciółkę) - Andzia  -  ma urodzinki i musiałam jej wszystko zorganizować. Jako, że ma remont w domu i nie będzie raczej wyprawiać, to chciałam razem z moją przyjaciółką Misią i drugą koleżanką coś jej w szkole zorganizować, więc rano będę musiała szybciej przyjechać i obkleić jej szafkę jakimiś obciachowymi zdjęciami haha przywieszę jakieś kokardki i wgl. :o Misia kupi torcik rano i weźmie świeczki i zobaczymy jaką Andzix będzie miała reakcję! Może jutro się z Wami podzielę jakimiś zdj. jak to nam wyszło :) Dzisiaj po szkole weszłam do lumpa (secondhand) i znalazłam tam idealną, w moim stylu bluzkę, a raczej crop top :) Poza tym kończą mi się zdjęcia, więc chyba będę musiała się wybrać na  jakąś sesyjkę ^^ Ciekawe kto mi zrobi te zdjęcia :d Może się umówię z dziewczyną z klasy, która ma swoją stronkę na facebooku i urządza różne sesje, zobaczymy :3




Bardzo podoba mi się ten motyw! A kupiona za 2,20 zł haha

Uzależniłam się od tej herbaty TOTALNIE!


Pozdrawiam, buziaczki :*
Wasza Ver <3

niedziela, 26 kwietnia 2015

#9 Today I don't feel like doing anything...

Witajcie złotka <3

Jak tam u Was?
U mnie, tak szczerze, to nawet ok :) Dzisiaj jakoś niespecjalnie miałam czas na rozmyślenia, przez co od razu mam lepsze samopoczucie. Oczywiście kościół na 11, like always... potem się coś tam pouczyłam, bo mam jutro sprawdzian z biologii i wypadało mi coś powtórzyć xD Przez ten nadmiar nauki tak mnie (przepraszam, ale inne słowo tego nie opisuje) wykurwiście mocno zaczęła boleć głowa, że myślałam, że umrę, dosłownie... śmierć przez nadmiar biologii haha Ale śmiesznie by to wyglądało w gazecie... "W D umarła, bo uczyła się biologii" haha Mi zawsze na ból głowy pomaga to, że biorę jakieś tam tabletki przeciwbólowe i idę się położyć ;o nie zawsze da się zasnąć, ale zazwyczaj zasypiam... I jak wstałam, dowiedziałam się, że jedziemy do cioci i wujka i dwóch kuzynów i jednej kuzynki ;dd liczna rodzinka  :) No to musiałam poprawić mój make-up after leżing haha i pojechaliśmy... wymęczona przez małą kuzynkę, zmęczona jak nie  wiem co... jak po treningu kosza kiedyś w podstawówce, serio... Skąd te cholerne dzieci mają tyle energii!!! Uwielbiam dzieci ogólnie i na prawdę musiałyby być nie wiadomo jak rozpieszczone, żebym ich nie lubiła, także to zmęczenie było efektem przyjemnej zabawy z dzieckiem :) A teraz leżę na łóżku i doszłam do wniosku, że napisze Wam coś tutaj, a co mi tam haha Mam psa Lunę, jest to owczarek niemiecki długowłosy, cudowny pies... I ma ona tak w zwyczaju, że jak np.: moja mama zacznie wyć, znaczy się tak wiecie, jak wilki do księżyca wyją haha to ktoś z rodziny musi być właśnie jak ten wilk a wtedy Luna daje ostry koncert i też właśnie tak wyje haha Chyba przez dobre 5 minut się tak mi tutaj nawyła bez przerwy, aż mnie uszy zaczęły boleć xox A terraz idę sobie wziąć relaxacyjną kąpiel, z TVD na laptopie, obym nie zasnęła haha



buziaczki :*
Wasza Ver <3

Zapraszam!

Witajcie! <3

Zapraszam na rozdanie u tej pięknej Pani!

http://paaula-fotografia.blogspot.com/

Buziaki!! <3